Saturday, October 1, 2016

STANISŁAW STANIK

STANISŁAW STANIK
STAIN
A REQUIEM FOR UNCLE

in memory of Stanislaw Krakowiak

mound, two cubits high
erected from the bowels of the earth
in gold color

and gold
does not fit
the solemnity of the moment
which in such cases is the color of night

Yes
short and tight
you have a house
resting place
despite many merits
and numerous offspring

on the mound
artificial flowers with sashes
more praise
donors
than you

also the eternal lights
went out after rounds
your falling asleep
can only light discontinuous
your spirit is immortal
nonsense illusions
in space of the future

*
requiem dla wujka
pamięci Stanisława Krakowiaka

kopiec na dwa łokcie
usypany z trzewi ziemi
koloru złotego

a złoto
nie przystaje
do powagi chwili
która w takich wypadkach ma kolor nocy

tak
krótki i ciasny
masz dom
miejsce spoczynku
mimo wielu zasług
i licznego potomstwa

na tym kopcu
sztuczne kwiaty z szarfami
bardziej chwalą
ofiarodawców
niż ciebie

także lampki
zgasły po obchodzie
twojego zaśnięcia
może tylko światło nieci
twój duch nieśmiertelny
majakiem
w dalszej przestrzeni








ORPHAN

I am sixty years old
Just became an orphan
bereft of hugs and kisses

smiles and sighs
are not exchanged
not picked up

it is
as if something is alive
but it does not matter
it is
as if nothing is alive

silence
oppression of the eyelids
you can not see the tears'
flow


*

sierota

mam sześćdziesiąt lat
zostałem sierotą
jestem bez pocałunku i dotknięcia

uśmiechy i westchnienia
nie wymieniają się nie podnoszą

jest tak jakby coś żyło
ale nieważne
bo i jest jak by nic nie żyło

milczenie
ucisk powiek
nie widać łez
jak płyną








UGLINESS

wife does not love you
because of your age
aging means uglier

despite her resentment your wife is tactful
never calls it by name overweight
your face in place of rays of laughter
is cut into wrinkles
and the top of the head as the tonsured cleric
sheds

she never says a lot of flaws or disabilities
make
it's not like that
when she used to love you.

well the time of your summer
is gone
as well your well upper youth and happiness
which once was smiling to you
wife says unappetizing
kisses her you run out
a few years earlier

understanding too long ago ended
and only hope that the inertia of a body
will point you in the right direction
the land on which you walk
to secret caches hearts to stand sense
keeps you upright posture

passed beautiful days
It has not kept up nothing in you from childhood
because apparently every seven years exchange
all the cells in man
and you survived seven years eight
which could mean that you were eight
until you have selected the stage ugliness

You say yes
your charms disappeared and vividness
but also scanned the beauty of your wife
But you mentioned that you have rhythm
your wife does not know
what it wants and thereafter
You tell she knows everything as is
and can not pick up the fallen
leaving you yourself
so you are free, you can go to a funeral
an older man which is you

***

brzydoty

żona nie kocha cię od dawna
bo masz swoje lata
a starzejąc się brzydniesz – nie piękniejesz

wbrew niechęci do ciebie żona jest taktowna
nie mówi że masz nadwagę i to znaczną
że na twej twarzy w miejsce promieni śmiechu
wyżłobiły się zmarszczki
że na czubku głowy jak kleryk z tonsurą
wyleniałeś
że… że… sporo przypadłości
nie pozwala się kochać
jak byłeś kochany

ż przeżyłeś swoje lata
wzloty młodość górną i szczęście
które się uśmiechało kiedyś do ciebie
teraz jesteś przejrzały żona mówi nieapetyczny
pocałunki jej dla ciebie skończyły się
parę lat wcześniej

zrozumienie też dawno się skończyło
i tylko nadzieja że bezwładność ciała
skieruje cię we właściwym kierunku
na ziemi po której chodzić można
do tajnych skrytek serc do ostoi sensu
pozwala utrzymać ci postawę wyprostowaną

minęły piękne dni
nie zachowało się w tobie nic z dzieciństwa
gdyż podobno co siedem lat wymieniają się
wszystkie komórki w człowieku
a ty siedem lat przeżyłeś ośmiokrotnie
co może znaczyć że było cię ośmiu
aż ustaliłeś się w stadium brzydoty

powiesz tak
zanikły twoje wdzięki i żywości
ale i przejrzała uroda twojej żony
wspomniałeś jednak że masz takt
i żona twoja o niczym nie wie
co w niej i po niej widać
powiesz ona wie wszystko jak jest
i potrafi upadłego podnieść
pozostawiając go samemu sobie
tak jest kochany a ty odepchnięty
możesz więc pójść na pogrzeb
starszego pana którym jesteś ty
STANISŁAW STANIK


STANISŁAW STANIK: –A poet, novelist, dramatic, journalist, editor. He was born in Maloszyce village Poland in 31 may 1949. In innover Maloszyce was born polish novelist Witold Gombrowicz. The poet lives in Warsaw, Poland. He published his first poem in “Kamena” press in 1968. In 1991 he edited his first volume of poems entitled “Objęcia”. About it wrote to him the highest poets of Poland Czeslaw Milosz. The next he published volumes “Rozstajne drogi”, “Pamiętnik miłosny”, “Pomiędzy”, “Płacz zapiekły, miłość, choroba, śmierć”, “Cofnięcie czasu” and another volumes. In 2003 he also Publisher the novel „Głuptaki” about the ill people. He wrote two dramas “Monarchiście” and “Stan wojenny”.

The critics say that his poems have an air of contemplation that originate from deep inside. He has rare talent to be personal and universal at the same time. He demonstrates that his love of poetry and his love of writing poetry can reach and touch reader. His poems have been published in numerous anthologies and magazines in Poland, the Usa, Czech Republic, Russia, Belarus, Lithuania.

Stanislaw Stanik is a member of the Polish writers union. He wrote and want edited 3 volumes of his critic and prose works.

No comments :

Post a Comment